Jak rozpoznać depresję? To prawdziwa choroba, ale wiele osób nadużywa tej nazwy, nazywając depresją swój zły humor czy przejściowy zły nastrój. Zobacz na przykładzie Kai i Iwony, czym różni się jedno od drugiego.
Jak rozpoznać depresję? Czym się różni zły humor od obniżonego nastroju
Przykład pierwszy:
Kaja jest urzędniczką po trzydziestce. Ma męża i jedno dziecko, żyją w mieszkaniu kupionym na kredyt. Ostatnio Kai odmówiono awansu. Zamiast niej stanowisko otrzymała jej koleżanka. Kaja uważa to za niesprawiedliwość, ponieważ jest lepszym pracownikiem. Niestety nie ma takich znajomości w urzędzie jak koleżanka, która teraz z podwładnej Kai stała się jej szefową.
Po stracie awansu Kaja przez następne kilka tygodni ma nastrój “bez kija nie podchodź”. Na przemian kłóci się z mężem, a potem żali mu się o brak awansu czy ma pretensje do syna, że nie posprzątał pokoju. Jednakże po tygodniu jej nastrój zaczyna łagodnieć i z każdym tygodniem jest coraz lepiej. W końcu postanawiają z mężem, że Kaja poszuka pracy, gdzie docenią jej kompetencje.
A teraz sprawdź drugi przykład:
Iwona jest w tym samym wieku, co Kaja. Też pracuje jako urzędniczka, ma męża i jedno dziecko. Jednakże po stracie awansu zaczyna się martwić, jak dadzą radę dalej spłacać kredyt. Nie śpi po nocach, obwiniając się, że to jej wina, że mogła się bardziej postarać i dostać ten awans. Nie docierają do niej pocieszenia męża, że Iwona nie ma żadnych znajomości w biurze, a i tak sporo osiągnęła. I mogłaby jeszcze więcej, ale pewnie w innym miejscu, gdzie doceniliby jej umiejętności i etykę pracy.
Jednakże Iwona tego nie słyszy. Podczas bezsennych nocy na przemian martwi się i obwinia. W weekendy śpi cały dzień, nie można jej dobudzić nawet po kilkunastu godzinach snu. Potem cały wieczór siedzi w piżamie przed telewizorem z telefonem w dłoni.
Kilka razy zdarza jej się zaspać do pracy. Do tej pory bardzo przejmowała się swoim wyglądem – codziennie myła włosy, zawsze miała na paznokciach świeży lakier. Teraz ciągle myje włosy co kilka dni i ma odpryski na paznokciach. Skarży się na problemy z koncentracją i pamięcią, raz zapomniała odebrać syna z przedszkola. Po kilku tygodniach popełnia poważny błąd w pracy, który zwraca uwagę jej szefowej (z którą Iwona kilka tygodni temu rywalizowała o to stanowisko). Kobieta boi się, że zostanie zwolniona.
W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze złym humorem, czymś, nawet jeśli bardzo uciążliwym, to przejściowym
Jednakże po dość szybkim osiągnięciu pewnego szczytu, zły humor zaczyna przechodzić. Zamiast niego pojawia się chęć do działania i konkretny plan. Kaja potrafi znaleźć wsparcie w swoim mężu i razem wymyślić rozwiązanie swoich problemów.
Jak rozpoznać depresję w przypadku Iwony
Po pierwsze, najpierw pojawia się nie tyle zły humor, ile bezsenność. Iwona na przemian zamartwia się o przyszłość i obwinia za przeszłość. Nie tyle jest z nią ciężko wytrzymać – jak z Kają – ile jej zaczyna być ciężko wytrzymać ze sobą. Do Iwony nie docierają tak zwane racjonalne argumenty jej męża, że to nie jej wina. Nie śpi w nocy, przesypia weekendy.
Później zły nastrój zaczyna rzutować na życie poza domem – Iwona ma coraz wyraźniejsze problemy z koncentracją i pamięcią. W końcu zdarzają się poważne błędy – wpierw zapomina odebrać syna z przedszkola, a później zdarza jej się pomyłka w pracy. Możnaby powiedzieć, że czająca się depresja zaczyna sabotować pracę Iwony za nią.
Gdy wiesz już, jak rozpoznać depresję u bliskiej osoby, ta książka powie Ci, jak jej pomóc. A jeśli sam rozpoznasz u siebie depresję, możesz podarować ją osobom w swoim otoczeniu. Dzięki temu zrozumieją, przez co przechodzisz i będą mogli Ci pomóc.
Czym różni się Iwona od Kai? Co ma Kaja, czego nie ma Iwona?
Zaczynając od rzeczy widocznych z zewnątrz, Kaja (pierwsza bohaterka) może mieć więcej:
- wsparcia (męża, syna, rodziców, teściów, rodzeństwa, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, współpracowników, szefa),
- lepszą sytuację finansową (wyjściowo lepsze zarobki albo lepiej zarabiającego męża, oszczędności, których nie ma Iwona, rodziców lub teściów gotowych pożyczyć pieniądze itd.),
- lepsze zdrowie fizyczne i psychiczne (mniej chorób przewlekłych lub takie o lżejszym przebiegu/lepiej poddające się leczeniu, więcej energii fizycznej, psychicznej, bardziej proaktywny czy asertywny charakter, większą łatwość w kontaktach z innymi osobami, mniejsze skrępowanie, by prosić o pomoc i wsparcie, wyższe poczucie własnej wartości itd.).
Czyli więcej powodów, by lepiej sobie radzić w tej sytuacji.
Może być tak jednak, że z zewnątrz Iwona i Kaja mają taką samą sytuację życiową. Kluczowe jest jednak, co dzieje się w środku każdej z nich. Kaja reaguje złym humorem, ale jest on przejściowy i ustępuje postawie proaktywnej.
Myśli Kai możnaby zilustrować takim opisem:
“Jak oni mogli mnie nie awansować!” => “Wszyscy mnie denerwują” => “Może mój mąż ma rację i nie ma sensu kisić się w tej robocie” => “Poszukam czegoś innego”
Jeżeli Kaja ma na tyle komfortową sytuację finansową i rodzinną, może równie dobrze to wyglądać w tej sposób:
“Jak oni mogli mnie nie awansować!” => “Wszyscy mnie denerwują” => “Może to dobrze, że nie awansowałam” => “Jest mi przykro, że nie awansowałam, ale w sumie do szczęścia mi tego nie potrzeba”
Jeżeli chodzi o Iwonę, wyglądało to jednak inaczej
Jej myśli szły następującym torem:
“O nie, nie awansowałam! Jak my damy sobie radę?” => “To wszystko moja wina, mogłam postarać się bardziej” => “O matko, zapomniałam odebrać z syna z przedszkola. Jestem wyrodną matką” => “Popełniłam niewybaczalny błąd w pracy. Zwolnią mnie! Jestem beznadziejna”
Zobaczmy, w jaki sposób zmieniały się czyny Kai
Brak awansu => kłóci się z mężem i żali o brak awansu, ma pretensje do syna, że nie posprzątał pokoju => postanawia z mężem, że poszuka innej pracy/że dadzą radę bez jej awansu
Jak rozpoznać depresję – jak to wyglądało u Iwony?
Brak awansu => leży nocami w łóżku i obwinia się, że mogła się bardziej postarać => martwi się o przyszłość podczas bezsennych nocy =>śpi w weekendy, rezygnuje z dotychczasowych aktywności => siedzi przed telewizorem z telefonem w dłoni => przestaje dbać o wygląd =>
Następnie pogarsza jej się pamięć i koncentracja, a później zdarzają się jej błędy. Przez jeden z nich boi się, że straci pracę.
Czy to znaczy, że depresja jest winą Iwony
Nie. Absolutnie nie. Chodzi tutaj tylko o schemat, jak to wygląda w przypadku złego nastroju, a jak w przypadku depresji. W depresji mamy do czynienia z efektem kuli śniegowej, gdzie jedna zła myśl prowadzi do kolejnej złej myśli, a ta do kolejnej i kolejnej. Tak samo zaniechanie pewnych korzystnych dla nastroju aktywności prowadzi do następnych zaniedbań.
To wszystko się nakręca w jednej wielkiej spirali myśli => nastrój => czyny => myśli => nastrój => czyny itd. Dobra wiadomość brzmi, że można to błędne koło przerwać. Jak? O tym dowiesz się już w następnym wpisie.
Znajdziesz nas również na Pintereście. A jeśli lubisz czarny humor, sprawdź Psychiatra i Ty na wesoło.
Sprawdź inne wpisy:
